Przegląd Sportowy
Jelena Isinbajewa do niedawna w Rosji była ulubienicą. Po igrzyskach w Paryżu zakończyła się jej kadencja w komisji sportowców Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, jednak jej działania, a właściwie ich brak, spotkały się z ogromną krytyką deputowanego z Dumy Państwowej. "Cyniczne" — mówi. Okazuje się, że tyczkarka mierzy się z... długami.
Go to News Site