Przegląd Sportowy
Rozpoczynając nowy projekt, Karol Kłos był pewien, że ludzie będą rozpychać się łokciami, by do niego dołączyć. Tymczasem początkowo na pierwszą półkolonię zapisało się... siedem osób. — Byłem blady — przyznaje wprost w podcaście "W Cieniu Sportu" siatkarz. Później przyszedł jednak sukces.
Go to News Site