Fakt
Przez lata budził strach i szacunek, potem — litość i zdziwienie. Byłego prokuratora Jerzego Hopa († 68 l.), niegdyś jednego z najpotężniejszych ludzi na Śląsku, znaleziono w zrujnowanym domu, pozbawionym prądu i gazu. Obok niego leżał jego syn Łukasz († 41 l.). Nikt nic nie słyszał. Zagadka tej śmierci dotąd jest nierozwiązana. Są hipotezy, nad którymi głowią się śledczy. Pogrzeb też zorganizowano w wielkiej tajemnicy. Co chciano ukryć?
Go to News Site