Interia
Od 500 dolarów i obietnicy krótkiego wyjazdu za granicę zaczyna się historia rosyjskiego sabotażu w krajach Europy - opisuje Politico. Rekrutowani na ulicach Kiszyniowa chłopcy mają nieraz 14 lat. Zwiedzeni wizją dobrej zabawy trafiają jednak nie na obozy sportowe, lecz do ukrytych baz szkoleniowych na Bałkanach, gdzie uczą się operowania dronami. Śledztwa odsłaniają zaskakujące kulisy rosyjskiej wojny hybrydowej.
Go to News Site