Onet Wiadomości
Pamiętam, jak raz na Rosówku staliśmy w kolejce po niemieckiej stronie. Nagle podszedł do nas niemiecki celnik. Powiedział po polsku jedno słowo. Nawet się nie zastanawialiśmy — mówi Tadeusz, były przemytnik. Ujawnia też, jak wyglądały kulisy tego procederu.
Go to News Site