Nowa Toyota Land Cruiser wjeżdża do Polski. Wygląda obłędnie, ale wybór jej wersji to teraz koszmar
naTemat

Nowa Toyota Land Cruiser wjeżdża do Polski. Wygląda obłędnie, ale wybór jej wersji to teraz koszmar

Legenda, ikona, synonim niezniszczalności. O Toyocie Land Cruiser powiedziano już wszystko. Ale Japończycy nie osiadają na laurach i na rok modelowy 2026 przygotowali coś, co sprawi, że fani błota i fani luksusu będą musieli stanąć po dwóch stronach barykady. Nowa Toyota Land Cruiser 250 dostaje dwie odświeżone wersje: Invincible oraz Executive. I choć baza jest ta sama, to charaktery mają tak różne, jakby jeden pochodził z poligonu, a drugi z podjazdu pod pięciogwiazdkowy hotel. I powiem wam szczerze, że mam dylemat, jeśli spojrzę na dwie nowe wersje... Invincible, czyli powrót do korzeni i okrągłych świateł Jeśli tak jak ja uważacie, że samochód terenowy powinien wyglądać, jakby właśnie wrócił z wyprawy przez Saharę, to wersja Invincible skradnie wam serce. Największy "bajer"? Kultowe okrągłe reflektory, które wcześniej zarezerwowane były tylko dla limitowanej serii First Edition. Teraz trafiają do regularnej oferty i wyglądają po prostu genialnie. To taki retro-sznyt, który w 2026 roku smakuje najlepiej. Ale nie o sam wygląd tu chodzi. Toyota Land Cruiser Invincible to sprzęt do ciężkiej roboty. Mamy tu system rozłączania przedniego stabilizatora (SDM), który w terenie robi kolosalną różnicę, pozwalając kołom na większy wykrzyż. Do tego blokada tylnego dyferencjału i dedykowany lakier "Smoky Blue". To auto mówi: "zjedź z asfaltu, nic mi nie będzie". W środku jest nowocześnie (ekrany 12,3 cala), ale priorytetem pozostaje dzielność w trasie, gdzie kończy się cywilizacja. Executive: Gdy Land Cruiser chce być limuzyną Na drugim biegunie mamy odmianę Executive. Zapomnijcie o okrągłych światłach, bo tutaj rządzi nowoczesny, prostokątny design i 20-calowe felgi, które na parkingu w centrum miasta będą lśnić jak biżuteria. Ta wersja to ukłon w stronę tych, dla których Land Cruiser 250 to przede wszystkim bezpieczny i prestiżowy krążownik szos. W środku? Wyposażenie premium pełną gębą. Skórzana tapicerka, wentylowane fotele (nawet z tyłu!), system audio JBL z 14 głośnikami i wyświetlacz HUD na szybie. Co ciekawe, zamiast typowo terenowej blokady, mamy tu mechanizm różnicowy Torsen, który poprawia prowadzenie na asfalcie. To idealny wybór, jeśli wasz off-road ogranicza się do krawężników pod operą i szutrowej drogi do posiadłości na Mazurach. Hybryda pod maską i nowości na 2026 rok Pod maską obu wersji pracuje ten sam, sprawdzony i solidny silnik 2.8 Diesel wspierany przez układ Mild-hybrid 48V. Generuje on 205 KM i potężne 500 Nm momentu obrotowego. To zestaw, który zadebiutował w 2025 roku i udowodnił, że elektryfikacja nie musi zabijać ducha prawdziwej terenówki. Auto jest żwawsze, a system start-stop działa wreszcie tak, jak powinien w aucie tej klasy. Na rok modelowy 2026 Toyota dorzuca też nowy lakier "Aura Black", czyli głęboką, metaliczną czerń, która sprawia, że auto wygląda jak z filmów o tajnych służbach. Kiedy cena i przedsprzedaż w Polsce? Jeśli już zaczęliście sprawdzać stan konta, to mam ważną informację: przedsprzedaż nowej gamy Toyoty Land Cruiser ruszy w Polsce w trzecim kwartale 2026 roku. Cena Toyoty Land Cruiser w nowych specyfikacjach nie jest jeszcze oficjalnie znana, ale patrząc na bogate wyposażenie standardowe (lodówka w schowku, kamery 360 stopni), tanio na pewno nie będzie. Ale umówmy się, za legendę, która w wersji Executive masuje plecy, a w wersji Invincible przejedzie przez rzekę, zawsze warto było zapłacić trochę więcej. No i jak znam Toyotę, to każda wersja będzie miała limit dostępnych sztuk na Polskę, jak miało to miejsce z First Edition, więc nie zdziwcie się, że ludzie będą ją kupować w ciemno jak tylko ruszy przedsprzedaż.

Go to News Site