naTemat
Po wygranym meczu reprezentacji Polski z Albanią prezydent Karol Nawrocki wszedł do szatni biało-czerwonych, aby wspólnie świętować sukces w półfinale baraży mistrzostw świata. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać i przede wszystkim słychać, że prezydent na trybunach zęby zjadł. Półfinałowy mecz barażowy Polska-Albania na PGE Narodowym to było starcie o być albo nie być dla naszej kadry. W pierwszej połowie straciliśmy bramkę i na moment polskie nadzieje na awans do mistrzostw legły w gruzach. Na szczęście po przerwie biało-czerwoni pokazali charakter, odrobili straty i ostatecznie wywalczyli wygraną 2:1. Decydujące starcie ze Szwecją o awans na mundial Sukces na warszawskim stadionie to dopiero połowa drogi. Wygrana w półfinale gwarantuje nam udział w decydującej batalii o bilet na mundial. Wielki finał odbędzie się już 31 marca. Zmierzymy się w nim z reprezentacją Szwecji, która w swoim wczorajszym meczu w drugim półfinale pokonała Ukrainę (1:3). To właśnie to starcie ostatecznie przesądzi o losach wyczekiwanego awansu. Zwycięzca wtorkowego spotkania pojedzie, a właściwie poleci na mistrzostwa świata organizowane wspólnie przez Stany Zjednoczone, Meksyk oraz Kanadę w tym roku. Prezydent Karol Nawrocki świętował z piłkarzami Po zakończeniu spotkania prezydent postanowił osobiście pogratulować zawodnikom. Najpierw zszedł prosto na murawę, gdzie uciął sobie krótką pogawędkę z piłkarzami. Chwilę później przeniósł się do szatni. Ten moment został uwieczniony na krótkim filmie udostępnionym na profilu "Łączy nas piłka". "Kto wygrał mecz!?" – donośnie krzyczy na nagraniu Karol Nawrocki niczym rasowy kibic na trybunach. W odpowiedzi cała drużyna głośno odkrzykuje "Polska!". O tym, że Karol Nawrocki jest kibicem, wiedzieli nawet... Albańczycy. "Prezydent tego kraju znany jest ze swojej pasji do piłki nożnej, ponieważ był również obecny na innym meczu podczas kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2026. Nawrocki z bliska oglądał zwycięstwo Polaków 3:1 nad Finlandią, a po zakończeniu meczu zszedł nawet do szatni, aby świętować z piłkarzami" – napisał portal 24-ore.com przed meczem z Polską. Konflikt z kibicami i brak oficjalnego powitania na stadionie Karol Nawrocki nie został oficjalnie przywitany przez stadionowego spikera na początku meczu. Na trybunach nie było też słychać żadnych okrzyków ani gwizdów skierowanych bezpośrednio w jego stronę. Bardzo możliwe, że większość zgromadzonych fanów początkowo w ogóle nie zdawała sobie sprawy z obecności polityka w loży VIP. Ten zabieg najprawdopodobniej zastosowano całkowicie celowo. W ostatnim czasie głowa państwa ma bowiem mocno na pieńku ze środowiskiem kibicowskim. Punktem zapalnym okazało się prezydenckie weto wobec nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Zablokowana przez polityka ustawa miała na celu zmianę wielu kwestii, w tym przede wszystkim: wprowadzenie zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów ograniczenie nadmiernego stosowania tymczasowego aresztu zwiększenie prawa do obrony na wszystkich etapach postępowania Kibicom to było nie w smak. Na niedawnych meczach ligowych w Lublinie oraz Gliwicach pojawiły się wymowne transparenty. "Karol Nawrocki – niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-tką podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody – nie jesteś jednym z nas" – czytaliśmy na jednym z nich. W środę 18 marca Ministerstwo Sprawiedliwości wydało komunikat, w którym odpiera zarzuty Kancelarii Prezydenta wobec nowelizacji i stwierdza: "Krytyka przedstawiona publicznie opiera się na nieprawidłowej interpretacji przepisów i wprowadza opinię publiczną w błąd".
Go to News Site