Przegląd Sportowy
Gdyby nie zryw Polaków w drugiej połowie i dwóch kluczowych dla kadry zawodników, sytuacja w sprawie awansu mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Mateusz Borek aż zamilkł po fatalnym błędzie Jana Bednarka, a po meczu wydał jasny wyrok w sprawie połowy składu Biało-Czerwonych. — Był dyżurnym gościem do bicia — podkreśla na antenie Kanału Sportowego w sprawie stopera.
Go to News Site