Zbigniew Ziobro ukarany naganą. Oto uzasadnienie sejmowej komisji

Zbigniew Ziobro ukarany naganą. Oto uzasadnienie sejmowej komisji

Zbigniew Ziobro został ukarany naganą. To kara dla posła PiS i byłego ministra sprawiedliwości za nieobecności na posiedzeniach Sejmu. O naganie zdecydowała Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Uchwała zostanie teraz przekazana marszałkowi Sejmu, który może ukarać posła przebywającego na Węgrzech odebraniem diety i ograniczeniem uposażenia poselskiego do jednej dziesiątej.

Ziobro ukarany przez sejmową komisję. Co z jego wynagrodzeniem?

Ziobro ukarany przez sejmową komisję. Co z jego wynagrodzeniem?

Sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych udzieliła we wtorek, 10 lutego 2026 roku, oficjalnej nagany posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze. Powodem kary są uporczywe, nieusprawiedliwione nieobecności na posiedzeniach Sejmu, które trwały ponad 18 dni z rzędu. Decyzja ta otwiera marszałkowi Sejmu drogę do drastycznego obniżenia uposażenia posła – nawet do 1350 zł brutto.

Cenckiewicz pokazał dokumenty, rzecznik mu odpowiedział. Ostra wymiana zdań

Cenckiewicz pokazał dokumenty, rzecznik mu odpowiedział. Ostra wymiana zdań

Szef BBN odpowiedział na słowa Tomasza Siemoniaka o braku dostępu do informacji niejawnych. Cenckiewicz twierdzi, że posiada poświadczenia bezpieczeństwa wydane przez SKW i dostęp do informacji zastrzeżonych z mocy ustawy. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych określa publikację Cenckiewicza jako dezinformację, podkreślając, że szkolenie nie oznacza przyznania dostępu.

Widmo utraty pieniędzy przed Ziobrą. Ukarali go w Sejmie

Widmo utraty pieniędzy przed Ziobrą. Ukarali go w Sejmie

Zbigniew Ziobro został ukarany przez komisję regulaminową naganą za niestawianie się na posiedzeniach Sejmu. Dziewięcioro członków komisji było "za", a sześcioro - przeciw. Ta decyzja otwiera drogę do złożenia przez marszałka Sejmu projektu uchwały o utracie diety parlamentarnej i obniżeniu uposażenia poselskiego do jednej dziesiątej wysokości. Karą nagany został też ukarany Marcin Romanowski, który nie pobiera uposażenia z powodu zrzeczenia się statutu zawodowego posła.

ZUS podnosi limity dorabiania od marca. Wielu emerytów odetchnie, inni muszą uważać

ZUS podnosi limity dorabiania od marca. Wielu emerytów odetchnie, inni muszą uważać

Od 1 marca 2026 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych podnosi limity dorabiania do wcześniejszej emerytury i renty. To efekt rekordowo wysokiego przeciętnego wynagrodzenia i dobra wiadomość dla seniorów, którzy łączą świadczenie z pracą. Granice będą najwyższe w historii, ale nie wszyscy skorzystają w równym stopniu. Jedni zyskają większą swobodę, inni nadal będą musieli pilnować każdej złotówki.

Tajemnice państwowe zagrożone. Szpieg w szeregach MON miał ogromną wiedzę

Tajemnice państwowe zagrożone. Szpieg w szeregach MON miał ogromną wiedzę

W strukturach MON wykryto szpiega z dostępem do tajnych dokumentów i kluczowych procesów. Szef SKW mówi o jednym z najpoważniejszych przypadków od lat. Przez lata uchodził za jednego z najbardziej doświadczonych urzędników Ministerstwa Obrony Narodowej. Uczestniczył w strategicznych procesach, miał dostęp do dokumentów z klauzulą "tajne", jeździł w delegacje i znał ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Dziś ten sam człowiek siedzi w areszcie z zarzutem szpiegostwa na rzecz państwa ze wschodu, a szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego mówi wprost: to przypadek, który pokazuje, jak blisko serca systemu bezpieczeństwa potrafi dotrzeć obcy wywiad. Szpieg w sercu MON, zatrzymanie w alei Niepodległości Do zatrzymania doszło w ubiegły wtorek w najbardziej symbolicznym miejscu, jakie można sobie wyobrazić w tej historii – w gmachu Ministerstwa Obrony Narodowej przy alei Niepodległości w Warszawie. To tam funkcjonariusze SKW, po wielomiesięcznym postępowaniu operacyjnym, wyprowadzili z budynku wieloletniego cywilnego pracownika resortu. Nie mówimy o zwykłym, szeregowym urzędniku. Zatrzymany od pierwszej połowy lat 90. pracował w najważniejszych departamentach MON, zajmujących się planowaniem obronnym, strategią i bezpieczeństwem międzynarodowym. W swoim zawodowym życiorysie ma także epizod w jednym z kluczowych zarządów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. To znaczy, że przez dekady widział to, czego opinia publiczna nigdy nie zobaczy – kulisy tworzenia dokumentów, założeń i scenariuszy, na których opiera się wojskowy system państwa. – Ta osoba pracowała w MON od pierwszej połowy lat 90, co zresztą pokazuje, że w każdym wieku można pokusić się o zdradę państwa. To urzędnik, który pracował w najważniejszych departamentach resortu, zajmujących się strategią, planowaniem obronnym i bezpieczeństwem międzynarodowym – mówi dla PAP gen. bryg. Jarosław Stróżyk Szef SKW, gen. bryg. Jarosław Stróżyk, nie ukrywa, że dla obcego wywiadu było to nazwisko o ogromnej wartości. Urzędnik brał udział w wielu konferencjach, wyjeżdżał służbowo za granicę, także na dłuższe okresy. W naturalny sposób budował sieć kontaktów w wojsku, administracji i strukturach sojuszniczych, poznając ludzi odpowiedzialnych za kluczowe decyzje. Taka osoba, działając po cichu na rzecz obcego wywiadu, staje się nie tylko źródłem dokumentów, ale też wiedzy o tym, jak myślą i pracują decydenci. Nowe, ostrzejsze prawo i wyjątkowy zarzut Sprawa szpiega z MON jest także testem dla zaostrzonych w 2023 r. przepisów o szpiegostwie. Zatrzymany usłyszał zarzut z artykułu 130 par. 2 Kodeksu karnego – działania na rzecz obcego wywiadu i przekazywania informacji, których ujawnienie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej. To zarzut z najwyższej półki, zagrożony karą od 8 lat więzienia aż po dożywocie. Gen. Stróżyk zwraca uwagę, że to pierwszy przypadek zastosowania tego przepisu po nowelizacji. Sam fakt, że prokuratura zdecydowała się sięgnąć po tak surowy artykuł, pokazuje skalę zagrożenia, jakie widzą śledczy. Nie chodzi o incydentalny wyciek pojedynczego dokumentu, lecz o podejrzenie długotrwałego, świadomego działania na rzecz wywiadu jednego z państw z kierunku wschodniego. Sąd nie miał wątpliwości co do powagi sprawy. Wobec zatrzymanego zastosowano trzymiesięczny areszt.

137 lat czekania na podwojenie dochodów. Szokujący raport

137 lat czekania na podwojenie dochodów. Szokujący raport

Dwie dekady słabego wzrostu płac w Wielkiej Brytanii sprawiły, że najbiedniejsze rodziny utknęły w miejscu - ich dochody rosną tak wolno, że przy obecnym tempie dopiero za około 137 lat byłyby dwukrotnie wyższe niż dziś. Think tank Resolution Foundation ostrzega, że ta stagnacja pogłębia frustrację społeczną i może prowadzić do kolejnych napięć politycznych, jeśli wynagrodzenia nie zaczną rosnąć szybciej.