WIBOR pod lupą TSUE. Kto ma kredyt, ten powinien poznać dzisiejszy wyrok

WIBOR pod lupą TSUE. Kto ma kredyt, ten powinien poznać dzisiejszy wyrok

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że sama obecność WIBOR w umowie kredytu mieszkaniowego nie tworzy automatycznie pułapki na klienta. Co więcej, bank nie musi tłumaczyć konsumentowi szczegółowej kuchni wyliczania tego wskaźnika. Sprawa, którą zajął się Trybunał, zaczęła się od konkretnej umowy kredytu hipotecznego ze zmiennym oprocentowaniem zawartej w sierpniu 2019 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie miał wątpliwości, czy postanowienia dotyczące oprocentowania opartego na WIBOR można traktować jako potencjalnie nieuczciwe wobec konsumenta. Chodziło przede wszystkim o to, czy klient był wystarczająco poinformowany, jak ten wskaźnik powstaje i kto nad nim czuwa. Sąd zapytał więc TSUE, czy unijne przepisy o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich pozwalają zakwestionować samą konstrukcję zapisów o zmiennym oprocentowaniu opartym na WIBOR, jeżeli konsument nie zna szczegółowej metodologii. Innymi słowy: czy brak takiej wiedzy oznacza automatycznie, że klauzula jest nieprzejrzysta i działa na niekorzyść słabszej strony umowy. Trybunał odpowiedział wprost: nie. Wymóg przejrzystości nie oznacza, że bank ma prowadzić klienta za rękę przez cały algorytm wyliczania wskaźnika referencyjnego. W ocenie TSUE wystarczy, że konsument rozumie, iż oprocentowanie jest zmienne, opiera się na zewnętrznym wskaźniku i że ten wskaźnik podlega określonym, publicznie dostępnym regułom. WIBOR pod ochroną unijnych ram prawnych Najistotniejszy fragment wyroku dotyczy statusu samego wskaźnika. TSUE przypomniał, że WIBOR funkcjonuje w ściśle zdefiniowanych ramach prawnych na poziomie Unii, a nad przestrzeganiem tych zasad czuwają właściwe organy krajowe. To oznacza, że dopóki dany wskaźnik referencyjny mieści się w tych regułach, prawo traktuje go jako narzędzie zgodne z systemem, a nie wątpliwy eksperyment kosztem klienta. – Przepisy krajowe określają jedynie ogólne ramy ustalania takiego oprocentowania, pozostawiając przedsiębiorcy możliwość określenia umownego wskaźnika referencyjnego lub stałej marży, którą się dodaje. Klauzula umowna, ustalająca oprocentowanie zmienne, oparte na wskaźniku referencyjnym, takim jak WIBOR, może być zbadana w świetle tej dyrektywy – podkreślił TSUE. Trybunał uznał, że klauzula umowna, która odwołuje się do takiego wskaźnika, co do zasady nie tworzy sama z siebie znaczącej nierównowagi między bankiem a konsumentem. Nie wyklucza to badania innych elementów umowy, ale sam fakt pojawienia się WIBOR nie jest wystarczającym argumentem, by całą konstrukcję umowy uznać za toksyczną. Unijne prawo nie traktuje więc wskaźników referencyjnych używanych w sektorze finansowym jako domyślnie podejrzanych, o ile działają w ramach zatwierdzonych mechanizmów i nadzoru. Spór nie znika, ale jego ciężar przesuwa się – mniej na sam WIBOR, bardziej na konkretne okoliczności danej umowy i sposób jej zawarcia. Co z obowiązkiem informowania klienta? W centrum oczekiwań wielu kredytobiorców było pytanie, czy banki powinny przed podpisaniem umowy szczegółowo tłumaczyć kuchnię wskaźnika – od sposobu zbierania danych po konkretne formuły matematyczne. TSUE rozwiał te nadzieje: dyrektywa konsumencka nie tworzy takiego obowiązku. Trybunał podkreślił, że przejrzystość polega przede wszystkim na tym, by klient mógł realistycznie ocenić konsekwencje finansowe zaciąganego kredytu – wiedzieć, że stopy mogą rosnąć lub spadać, rozumieć, że rata będzie się zmieniać wraz z rynkiem, a nie mieć w małym palcu szczegóły statystyczne i finansowe stojące za wskaźnikiem. Sprawa kredytów z WIBOR w rękach polskich sądów Wyrok TSUE nie kończy sprawy konkretnego kredytu z Częstochowy. To bardzo ważne zastrzeżenie. Ostateczne rozstrzygnięcie należy do polskiego sądu, który będzie musiał zastosować wskazówki z Luksemburga do realiów tej konkretnej umowy. Trybunał ustawił bowiem ogólne ramy: taki wskaźnik jak WIBOR, działający w ramach unijnych regulacji, nie jest z góry piętnem nieuczciwości. Nie oznacza to jednak, że każda umowa z tym wskaźnikiem w tle jest idealnie uczciwa. Sąd krajowy nadal może badać inne elementy kontraktu – sposób informowania o ryzyku, konstrukcję marży, czy praktyki sprzedażowe – o ile mieszczą się one w unijnych zasadach ochrony konsumenta. Dla kredytobiorców to raczej wskazanie, że droga do zakwestionowania umowy nie wiedzie prostym skrótem pod hasłem "WIBOR jest zły". Spór o konkretne kontrakty przenosi się na spokojniejsze, ale bardziej wymagające pole, a mianowicie analizy zapisów, okoliczności zawarcia umowy i tego, co dokładnie klient wiedział w momencie składania podpisu.

Ryanair oferuje zniżkę 20 proc. na wiosenne loty. Decyzję trzeba podjąć jeszcze dziś

Ryanair oferuje zniżkę 20 proc. na wiosenne loty. Decyzję trzeba podjąć jeszcze dziś

Ryanair ruszył ze sporą promocją z okazji Tłustego Czwartku. Obniżka jest konkretna, ale czasu na decyzję niewiele. Wyprzedaż potrwa krótko i obejmuje loty realizowane jeszcze tej wiosny. Irlandzki przewoźnik, który od lat jest jednym z najpopularniejszych wyborów wśród Polaków planujących tanie city breaki, z okazji Tłustego Czwartku ogłosił dwudniową akcję rabatową. Ryanair obsługuje dziesiątki tras z regionalnych lotnisk w całym kraju i dla wielu Polaków jest podstawowym sposobem na szybki, budżetowy wypad do Europy. 20 procent taniej na wiosenne loty. Promocja trwa tylko dwa dni Promocja ruszyła 11 lutego i – jak zapowiada linia – zakończy się o północy 12 lutego. W ramach akcji ceny wybranych biletów zostały obniżone o 20 procent. Zniżka dotyczy lotów realizowanych między 11 lutego a 30 kwietnia 2026 roku. Oferta obejmuje połączenia w szerokiej siatce przewoźnika, w tym rejsy z największych polskich lotnisk – m.in. z Warszawy, Krakowa, Katowic, Wrocławia, Poznania czy Gdańska. To właśnie z tych portów Polacy najczęściej wylatują na krótkie, kilkudniowe wyjazdy do południowej Europy. Jak przekazała Alicja Wójcik-Gołębiowska, szefowa komunikacji Ryanair na Europę Środkowo‑Wschodnią i kraje bałtyckie (Head of Comms CEE & Baltics), promocja obejmuje ponad 235 destynacji w całej siatce przewoźnika. Z polskich lotnisk Ryanair leci m.in. do Barcelony, Bergamo, Rzymu, Malagi, Alicante, Lizbony, Bragi czy do stolicy Grecji – Aten. W sezonie wiosennym często pojawiają się też połączenia do Porto, Nicei, na Maltę czy do Palermo. Warunkiem skorzystania z obniżki jest dokonanie rezerwacji w czasie trwania akcji. Nie tylko pączki. Tak karnawał smakuje w Europie W Polsce w Tłusty Czwartek liczymy pączki. W Alicante od 12 do 22 lutego trwa karnawał i nikt kalorii nie przelicza – za to od rana smaży się churros, które lądują w kubku z gęstą czekoladą. Obok nich w witrynach pojawiają się ensaimadas, lekkie, spiralne drożdżówki oprószone cukrem pudrem. To właśnie tak smakuje tam karnawał. Na Malcie świętowanie zaplanowano między 13 a 17 lutego. W tym czasie króluje prinjolata – wysoka, efektowna konstrukcja z biszkoptów, bakalii i kandyzowanych owoców. Ma być słodko, intensywnie i trochę przesadnie – jak przystało na karnawał. Z kolei w Wenecji, gdzie zabawa trwa od 31 stycznia do 17 lutego, cukiernie wypełniają się frittelle, galani i castagnole. Smażone, chrupiące, obsypane cukrem. Jak widać, włoska wersja tłustego świętowania nie trwa jeden dzień – rozciąga się na ponad dwa tygodnie. Dla wielu podróżnych to właśnie takie kulinarne detale są pretekstem do wyjazdu. A że Ryanair uruchomił szybką promocję, te karnawałowe smaki można w tym roku potraktować nie tylko jako ciekawostkę, ale jako realny plan na szybki wypad. Warunek jest jeden: decyzję trzeba podjąć, zanim promocja zniknie.

Rekordowy finał WOŚP. eSkarbonki Mastercard zebrały ponad 24,5 mln zł

Rekordowy finał WOŚP. eSkarbonki Mastercard zebrały ponad 24,5 mln zł

Warszawa, 9 lutego 2026 r. — 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zakończył się imponującą kwotą deklarowaną ponad 183 mln zł, zebraną na diagnostykę oraz leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. Ponad 24,5 mln złotych zostało wpłacone na zbiórkę Fundacji za pomocą eSkarbonek napędzanych przez Mastercard, który z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy zagrał już po raz 14. To najwyższy wynik od 2018 roku, kiedy uruchomiono eSkarbonki.