Zaczynał jako kierownik sklepu. Teraz odchodzi z władz Dino Polska
Z funkcji członka zarządu spółki Dino Polska zrezygnował Piotr Ścigała. Z firmą był związany przez ponad dwie dekady, zaczynał jako kierownik sklepu.
Z funkcji członka zarządu spółki Dino Polska zrezygnował Piotr Ścigała. Z firmą był związany przez ponad dwie dekady, zaczynał jako kierownik sklepu.
Policjanci z Choszczna zatrzymali do kontroli samochód, którym kierował 14-letni chłopiec. W pojeździe obecny był jego ojciec, który nie dość, że pozwolił dziecku prowadzić, to sam był nietrzeźwy i miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Marcin Antosiewicz w programie „Poranek u korespondenta” w TVP Info omówił najnowsze wątki związane ze sprawą Jeffreya Epsteina. Korespondent Telewizji Polskiej w USA wskazał, że przed komisją Kongresu przesłuchano Ghislaine Maxwell – partnerkę Epsteina, skazaną za udział w procederze wykorzystywania nieletnich.
Na posiedzeniu klubu Polski 2050 padł wniosek o odwołanie szefa klubu Pawła Śliza. Wniosek nie był głosowany, bo przewodniczący zamknął posiedzenie.
Ta fundacja zmienia nasze otoczenie i będzie je nadal kształtować docierając do lokalnych społeczności najbliżej jak to możliwe - podkreślił Grzegorz Kinelski, prezes Enei, podczas pierwszego spotkania przyjaciół i partnerów Fundacji Enea - Energia Wspólnoty. Rozpoczęła ona swoją misję w marcu 2025 r. i od tego czasu uczestniczyła już w kilkunastu ambitnych projektach edukacyjnych i społecznych, które przyniosły korzyści ponad 100 tys. beneficjentom.
Polska 2050 stoi przed poważnym kryzysem. Jak dowiedziało się TVN24, nawet kilkunastu posłów prowadzi rozmowy na temat opuszczenia partii, a między politykami ugrupowania dochodzić ma do kolejnych starć. Co więcej, Paulina Hennig-Kloska domaga się od przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz zmiany szefa klubu parlamentarnego, który jej zdaniem obecnie "nie uzyskałby większości" — informuje portal stacji.
Współczesna dynamika konfliktów zbrojnych, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczeń płynących z wojny na Ukrainie, wymusiła na europejskich resortach obrony radykalną redefinicję priorytetów w zakresie ochrony przestrzeni powietrznej. Jednym z najbardziej palących wyzwań stała się neutralizacja bezzałogowych systemów powietrznych klasy I, które dzięki swojej niskiej sygnaturze radarowej, wysokiej mobilności i relatywnie niskiemu kosztowi produkcji, stały się masowym środkiem rozpoznania i rażenia, a także są wykorzystywane w działaniach hybrydowych poniżej progu wojny. W tym kontekście dużym wyzwaniem zdaje się być [ochrona infrastruktury wojskowej](https://defence24.pl/sily-zbrojne/niemcy-drony-i-strzaly-nad-kluczowa-baza-rakietowa), podobnie jak krytycznej, co zdają się potwierdzać incydenty z ostatnich miesięcy, w tym [najświeższy mający miejsce w Polsce](https://defence24.pl/polityka-obronna/dron-spadl-na-jednostke-wojskowa-w-przasnyszu-zandarmeria-prowadzi-dochodzenie).
Głosowania w piątek.
Serwis SkyShowtime ujawnił datę premiery swojej kolejnej polskiej produkcji dokumentalnej. Nowy dwuczęściowy film zatytułowany po prostu "Edyta Górniak" ukaże historię tej niezwykłej artystki i podróż, która skromną dziewczynę z Ziębic zaprowadziła na światowe sceny. Kiedy film trafi na platformę streamingową?
Kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej znów pokazała, że pod warszawskim pomnikiem pamięci trudno o spokojną, wyciszoną uroczystość. Na placu Piłsudskiego zabrakło Jarosława Kaczyńskiego, ale nie zabrakło gwizdów, okrzyków i słów Mariusza Błaszczaka o "barbarzyńcach". 10. dzień każdego miesiąca od lat wygląda podobnie: politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością, sympatycy tej formacji i przeciwnicy obchodów gromadzą się przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na placu marszałka Józefa Piłsudskiego. Tym razem scenariusz został lekko zmodyfikowany przez nieobecność najważniejszej postaci tego rytuału. Jarosław Kaczyński, który przez lata przewodził comiesięcznym uroczystościom, nie pojawił się pod pomnikiem. Według informacji ze sztabu partii prezes dochodzi do siebie po ciężkiej infekcji, która wymagała kilkudniowej hospitalizacji, a dopiero niedawno opuścił szpital. Jego brak na placu był widoczny nie tylko symbolicznie – zmienił też układ sił przy mikrofonie. Rolę głównego mówcy przejął wiceprezes PiS i były szef MON Mariusz Błaszczak. To on wygłosił przemówienie, w którym pamięć o ofiarach katastrofy splótł z ostrzeżeniami przed Rosją i opowieścią o "imperium", które w różnych odsłonach miało zagrażać Polsce przez dziesięciolecia. Błaszczak o Rosji i "barbarzyńcach", protestujący o "kłamstwie" W swoim wystąpieniu Błaszczak przypominał o Katyniu, o rosyjskich zbrodniach na polskich oficerach i o tym, że – w jego narracji – niezależnie od barw i ustrojów "imperium rosyjskie" zawsze było śmiertelnym zagrożeniem dla naszego kraju. Katastrofa pod Smoleńskiem została wpisana w ten ciąg wydarzeń jako kolejny akt historii, w której Rosja występuje w roli agresora. Wszystko to działo się przy wyraźnym sprzeciwie grupy przeciwników miesięcznic, którzy pojawiają się tam regularnie od wielu miesięcy. Gdy wiceprezes PiS mówił o zagrożeniu ze strony Moskwy, pod pomnikiem niosły się okrzyki "kłamca". To nie pierwsza taka sytuacja – obie strony konfliktu mają już wypracowany schemat zachowań: politycy PiS powtarzają swoje tezy, a aktywiści odpowiadają gwizdami, transparentami i okrzykami. Tym razem Błaszczak przeszedł do otwartej konfrontacji słownej. Stwierdził, że osoby zakłócające uroczystość to w europejskiej i chrześcijańskiej kulturze po prostu „barbarzyńcy”. Związał ich także wprost z "propagandą imperialnej Rosji", sugerując, że świadomie lub nieświadomie wpisują się w przekaz korzystny dla Kremla. Oberwało się również obecnej władzy. Według wiceprezesa PiS to właśnie rządzący mają umożliwiać protestującym działanie poprzez spotkania z nimi i brak klarownego potępienia ich zachowań. Błaszczak zasugerował, że minister sprawiedliwości nie tyle tonuje emocje, ile "rozzuchwala" krytyków miesięcznic. – Niestety nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze europejskiej, chrześcijańskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, propagandę putinowską. Niestety tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich? Czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie. Rozzuchwalał ich. Ale bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięży – mówił Błaszczak. Antoni Macierewicz był pod pomnikiem jeszcze przed świtem Zanim rozpoczęły się główne uroczystości, pod pomnikiem zdążył pojawić się inny stały uczestnik smoleńskich miesięcznic – Antoni Macierewicz. Były szef MON, od lat przekonany, że w Smoleńsku doszło do zamachu, przyszedł na plac Piłsudskiego już nad ranem, jeszcze przed świtem. Na nagraniach, które krążą w mediach społecznościowych, widać Macierewicza stojącego obok policjantów i grupy aktywistów. Jedna z uczestniczek tłumaczy funkcjonariuszom, że zgłoszono niewielkie, czteroosobowe zgromadzenie. Z kolei jeden z działaczy zwraca się do policjantów, by "wzięli go za fraki", bo jak twierdzi były minister próbuje "wedrzeć się" na teren ich protestu.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty spółce Meta Platforms Ireland, która zarządza platformami Facebook i Instagram. Chodzi o możliwe naruszenie obowiązków wobec konsumentów – w ocenie urzędu użytkownicy serwisów społecznościowych mogą nie mieć zapewnionych skutecznych i realnych kanałów kontaktu z przedsiębiorcą. Postępowanie dotyczy fundamentalnych zasad zawierania umów na odległość i prawa konsumentów do jasnej informacji oraz sprawnej komunikacji w sprawach reklamacji, bezpieczeństwa kont i naruszeń regulaminu.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty spółce Meta Platforms, właścicielowi Facebooka i Instagrama. Zdaniem urzędu, koncern mógł utrudniać użytkownikom bezpośredni i szybki kontakt z platformami. W przypadku potwierdzenia zarzutów firmie grozi kara sięgająca nawet 10 procent jej rocznego obrotu.
W związku z zamieszaniem wokół Włodzimierza Czarzastego klub PiS domagał się zwołania niejawnego posiedzenia Sejmu. Jest decyzja w tej sprawie.
Donald Tusk i Andrzej Domański powołali Radę Przyszłości. – Głęboko wierzymy, że przyszłość należy do Polski – powiedział premier.
Ambasador USA w Polsce Thomas Rose zabrał głos po tym, jak oświadczył, że USA zrywa stosunki z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. - Nie będziemy akceptowali czy tolerowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta. Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
"Włodzimierz Czarzasty zdezerterował przed poddaniem się kontroli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Co sprawiło, że uciekł przed tym, żeby ABW mogło przyjrzeć jego życiorysowi? Możemy się tylko domyślać. Problemem jest to, co ABW mogłoby znaleźć w momencie, kiedy by się tym wszystkim powiązaniom naprawdę przyjrzało" – mówił w rozmowie z red. Marcinem Wikłą na antenie Telewizji wPolsce24 poseł PiS Michał Moskal.