Prezydent uderzał w Czarzastego. "O jedno uderzenie serca od prezydentury"

Prezydent uderzał w Czarzastego. "O jedno uderzenie serca od prezydentury"

Trwa Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Najwięcej emocji budzi trzeci spotkania, podczas którego będą być omówione "wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe Włodzimierza Czarzastego". - Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury. Gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać z tego świata prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dzisiaj, to jutro obowiązki prezydenta sprawowałby pan marszałek Włodzimierz Czarzasty. Dlatego sprawa jest tak ważna i dlatego jest państwow - powiedział Karol Nawrocki.

"Na litość boską, mamy prawo wiedzieć". Prezydent uderzył w marszałka

"Na litość boską, mamy prawo wiedzieć". Prezydent uderzył w marszałka

Trwa Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Najwięcej emocji budzi trzeci punkt spotkania, podczas którego będą być omówione "wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe Włodzimierza Czarzastego". - Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury. Gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać z tego świata prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dzisiaj, to jutro obowiązki prezydenta sprawowałby pan marszałek Włodzimierz Czarzasty. Dlatego sprawa jest tak ważna i dlatego jest państwow - powiedział Karol Nawrocki.

Twórca iPhone’a zaprojektował elektryczne Ferrari. Zrobił coś, co przeczy trendom i ja to szanuję

Twórca iPhone’a zaprojektował elektryczne Ferrari. Zrobił coś, co przeczy trendom i ja to szanuję

Gdy słyszysz, że Jony Ive, człowiek, który dał światu iPhone’a i nauczył nas klikać w szklane tafle, projektuje wnętrze pierwszego elektrycznego Ferrari, spodziewasz się kokpitu rodem ze statku kosmicznego Enterprise. Tymczasem rzeczywistość jest przewrotna. Ferrari Luce, czyli pierwszy elektryk z Maranello, idzie pod prąd rynkowej modzie na tablety zamiast deski rozdzielczej. To nie przypadek, a świadoma decyzja geniusza designu. Większość nowych producentów aut, szczególnie tych elektrycznych, ściga się na cale przekątnej wyświetlacza. Ale Jony Ive, który o interfejsach dotykowych wie wszystko, twierdzi, że w aucie ten trend poszedł o krok za daleko. W wywiadzie dla Autocar projektant postawił sprawę jasno: dotyk był zbawieniem dla telefonów, ale w samochodach staje się przekleństwem. Dlaczego? To proste. W iPhonie ekran zastąpił chaos fizycznych przycisków, tworząc elastyczną powierzchnię. W samochodzie natomiast zmusza kierowcę do odrywania wzroku od drogi, by wyklikać temperaturę czy nawiew. A to w świecie Ferrari, marki zbudowanej na czystej mechanice i skupieniu na prowadzeniu, jest po prostu niedopuszczalne. Ferrari Luce: Powrót do fizycznych przełączników Wnętrze Ferrari Luce to manifest przeciwko ekranozie. Zamiast wielkiego tabletu, który dominuje nad kierowcą, dostajemy fizyczne przełączniki i haptyczne przyciski. Co więcej, każdy z nich ma unikalny kształt i teksturę. Cel jest jeden: kierowca ma nauczyć się obsługi wnętrza na pamięć, dotykiem, nie patrząc na to, co naciska. To powrót do korzeni motoryzacji w najbardziej nowoczesnym wydaniu. Cyfrowe elementy oczywiście istnieją, ale zostały zepchnięte na dalszy plan. Nie krzyczą, nie odciągają uwagi, są tylko tłem dla tego, co najważniejsze, czyli emocji z jazdy. Ive zauważył trafną rzecz, że ekrany stały się trendem, bo jeden producent je wprowadził, a reszta bezmyślnie poszła w jego ślady, powiększając matryce z roku na rok. Dlatego wielu producentów już zapowiada zmiany. Ostatnio pisałem o Audi. Dla Ferrari w takiej tabletowej konfiguracji problemem jest utrata więzi z maszyną. Dlatego Luce ma być autem, w którym to człowiek, a nie procesor, jest w centrum wydarzeń. To odważny ruch, zwłaszcza w modelu, który sam w sobie jest rewolucją (bo przecież nie ma silnika V12). Pierwsze elektryczne Ferrari – co już wiemy? Choć pełna specyfikacja techniczna wciąż jest owiana tajemnicą, wiemy już, że Ferrari Luce nie będzie lodówką na kołach. Wnętrze łączy klasykę marki z nowoczesnym podejściem do ergonomii. To samochód, który ma udowodnić, że napęd elektryczny nie musi oznaczać utraty duszy i zamiany kierownicy w kontroler do gier. Jony Ive i Ferrari pokazali, że prawdziwy luksus to nie megapiksele, a możliwość skupienia się na drodze przy akompaniamencie idealnie zaprojektowanych, mechanicznych kliknięć. Ja to szanuję. W świecie, gdzie wszystko jest smart, odrobina fizycznej, namacalnej kontroli to dokładnie to, czego potrzebujemy.

Pobrexitowe brudy to tylko wierzchołek góry lodowej. Wielką Brytanię rozsadza kryzys władzy. Keir Starmer na celowniku

Pobrexitowe brudy to tylko wierzchołek góry lodowej. Wielką Brytanię rozsadza kryzys władzy. Keir Starmer na celowniku

Sytuacja w Londynie stała się napięta. Keir Starmer stracił dwóch członków swojego zespołu, spotkał się z publicznym wezwaniem do rezygnacji ze strony przedstawiciela własnej partii i musi mierzyć się ze skandalem wokół nowych doniesień o relacji między Peterem Mandelsonem — człowiekiem, którego wybrał na ambasadora w Stanach Zjednoczonych — a skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Nad Wielką Brytanią znów zawisło pytanie o to, czy kolejny w krótkim czasie rząd przetrwa.

Su-57 na granicy z Chinami

Su-57 na granicy z Chinami

Zdjęcia pochodzą z 9 lutego, są więc aktualne. Widnieje na nich 15 Su-57, a także 18 myśliwców Su-35S i trzy MiGi-31. Samoloty te zostały przesunięte raczej nie po to, aby chronić granice z Chinami, ale po prostu chodziło o wysłanie ich poza zasięg ukraińskich uderzeń dronowych i rakietowych.