Rosja bierze na cel kolejny region Ukrainy. To może być preludium do czegoś większego. "Przyczółek do ataków"

Rosja bierze na cel kolejny region Ukrainy. To może być preludium do czegoś większego. "Przyczółek do ataków"

Kiedy Zachód skupia się na negocjacjach pokojowych, Rosja wciąż próbuje realizować swoje cele na froncie. Oddziały Kremla wywierają m.in. coraz większą presję w regionie Zaporoża. Ze zdobytych niedawno pozycji będą mogły przebijać się na kolejne strategiczne tereny. Według ekspertów wiele wskazuje na to, że w ten sposób Rosjanie szykują się do letniej ofensywy, która może rozpocząć się już w kwietniu. Siły Putina muszą jednak pokonać poważną przeszkodę.

To był największy sekret Kaczyńskiego. Wyborcy PiS nie mieli bladego pojęcia

To był największy sekret Kaczyńskiego. Wyborcy PiS nie mieli bladego pojęcia

Sekret Kaczyńskiego jest od teraz wszystkim znany. Prezes PiS długo skrywał swoje tajemnic. Jedną z nich ujawnił właśnie europoseł Adam Bielan. Nic już nie będzie takie samo, szczególnie, że mowa między innymi o alkoholu. Sekret Kaczyńskiego. Adam Bielan powiedział za dużo? Jarosław Kaczyński być może jest twardym graczem i takiego […] CZYTAJ DALEJ: To był największy sekret Kaczyńskiego. Wyborcy PiS nie mieli bladego pojęcia

Min. Żurek: Przechodzimy do kolejnego etapu rozliczeń

Min. Żurek: Przechodzimy do kolejnego etapu rozliczeń

Staramy się odzyskać te środki z powrotem dla społeczeństwa. Środki nie będą ukrytym funduszem wyborczym, tylko będą uczciwie wydawane – oświadczył minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, mówiąc na konferencji prasowej o podejrzanie wydatkowanych milionach z Funduszu Sprawiedliwości. – Przechodzimy do kolejnego etapu rozliczeń – podkreślił.

Kiedy siać ogórki w domu na rozsadę? Termin najważniejszy, aby mieć wczesne i obfite zbiory

Kiedy siać ogórki w domu na rozsadę? Termin najważniejszy, aby mieć wczesne i obfite zbiory

Ogórki nie znoszą zimna. Jedna chłodna noc potrafi zniweczyć tygodnie pracy. Dlatego jeśli chcesz mieć wcześniejsze zbiory i mocne rośliny, rozsada to najlepsze rozwiązanie. Ale kluczowy jest termin. Wysiane za wcześnie, wyciągną się i osłabną, za późno, nie przyspieszysz zbiorów. Wiele osób, gdy przychodzi luty, marzec chce wysiać wszystko na raz. To błąd. W przypadku ogórków termin ma ogromne znaczenie. Sprawdź, kiedy siać ogórki na rozsadę i jak zrobić to tak, żeby w maju sadzonki były gotowe do gruntu.

Mercedes jak chorągiewka. Miał być tylko CLA, ale wraca Klasa A, oto co o niej wiemy

Mercedes jak chorągiewka. Miał być tylko CLA, ale wraca Klasa A, oto co o niej wiemy

Pamiętacie pierwszego Mercedesa Klasy A z lat 90.? Tego, który wyglądał jak pudełko na buty, miał podłogę typu "sandwich" i wywrócił się podczas słynnego testu łosia? Choć potem auto wydoroślało i stało się klasycznym, drapieżnym hatchbackiem, Mercedes właśnie uznał, że czas na wielki powrót do korzeni. Ale w nowoczesnym wydaniu. Kiedy na rynek wchodziło nowe CLA przedstawiciele Mercedesa mówili, że Klasa A znika, nie będzie jej, kończymy produkcję, to CLA będzie wejściem do gamy naszej marki. Potem okazało się, że Klasa A jest tak rozchwytywana, że przedłużono jej produkcję. Teraz słyszymy, że Klasa A wraca. Ale jeśli liczyliście, że kolejna generacja gwiazdy w najniższej cenie będzie niskim, sportowym kompaktem, mam dla was smutną wiadomość: nic z tego. Jak donosi serwis Automobilwoche, nowy Mercedes Klasy A przejdzie drastyczną metamorfozę. Jörg Burzer, szef rozwoju marki, zapowiada, że nadchodzący model będzie czymś, co "obecnie w tej formie nie istnieje". W praktyce oznacza to, że Mercedes chce połączyć ogień z wodą. Nowa Klasa A ma być miksem kompaktowego minivana z crossoverem. Wyobraźcie sobie przestronność Klasy B (która na szczęście znika z rynku) ubraną w modne, terenowe szaty SUV-a. To sprytny ruch, bo choć urokliwe i urzekające pod kątem osiągów są klasyczne hatchbacki, to w Europie niestety tracą na popularności, a każdy chce dziś siedzieć wyżej. Praktyczność przede wszystkim Dlaczego Mercedes zdecydował się na taki krok? Odpowiedź jest prosta: pieniądze i pragmatyzm. Producent zauważył, że klienci potrzebują praktycznego auta klasy premium, które nie kosztuje tyle, co w pełni wypasiony model GLC. Nowy Mercedes Klasy A 2028 ma przejąć rolę dwóch modeli naraz. Z jednej strony zastąpi dotychczasowego hatchbacka, a z drugiej wypełni lukę po Klasie B. Dzięki wyższej linii dachu i nowej konstrukcji auto ma oferować rekordową ilość miejsca w środku przy zachowaniu stosunkowo niewielkich wymiarów zewnętrznych. Co ciekawe, mimo pudełkowatego rodowodu, styliści obiecują, że będzie to pojazd "bardzo atrakcyjny wizualnie". Co wiemy o Mercedesie Klasy A 2028? Auto powstanie na nowej architekturze Mercedes Modular Architecture, czyli platformie MMA. Pod jego maskę trafią zarówno silniki spalinowe (hybrydy), jak i napęd w pełni elektryczny. Niestety zła wiadomość dla fanów klasycznych tatusiowozów: Klasa A Sedan nie doczeka się następcy. Tę rolę w całości przejmie bardziej luksusowy i droższy model CLA Shooting Brake. Premiera nowej Klasy A spodziewana jest pod koniec 2027 roku, a do salonów auto wjedzie w 2028 roku. Produkcja najprawdopodobniej przeniesie się z Niemiec na Węgry, do zakładu w Kecskemét. Jeśli chodzi o pozycjonowanie, Mercedes musi uważać. Nowy model ma być nową, nową wejściówką do świata marki, więc cena nowej Klasy A powinna pozostać poniżej modelu CLA i GLA. To kluczowe, by przyciągnąć młodszych klientów, którzy marzą o gwieździe na masce, ale potrzebują auta do realnego życia, czasami z wózkiem w bagażniku i łatwym wsiadaniem. Rywale nie śpią, Audi już pracuje nad elektrycznym następcą modelu A2, o czym pisałem ostatnio. Wygląda na to, że era wysokich hatchbacków wraca w wielkim stylu, a my musimy przestać marzyć o niskich, sportowych sylwetkach w tym segmencie. Na szczęście są marki poza premium, które z nich nie rezygnują, prawda, Volkswagenie GTI?

A jednak, nadchodzi Mercedes Klasy A 2028. Gama miała być od CLA, ale firma zmieniła zdanie

A jednak, nadchodzi Mercedes Klasy A 2028. Gama miała być od CLA, ale firma zmieniła zdanie

Pamiętacie pierwszego Mercedesa Klasy A z lat 90.? Tego, który wyglądał jak pudełko na buty, miał podłogę typu "sandwich" i wywrócił się podczas słynnego testu łosia? Choć potem auto wydoroślało i stało się klasycznym, drapieżnym hatchbackiem, Mercedes właśnie uznał, że czas na wielki powrót do korzeni. Ale w nowoczesnym wydaniu. Kiedy na rynek wchodziło nowe CLA przedstawiciele Mercedesa mówili, że Klasa A znika, nie będzie jej, kończymy produkcję, to CLA będzie wejściem do gamy naszej marki. Potem okazało się, że Klasa A jest tak rozchwytywana, że przedłużono jej produkcję. Teraz słyszymy, że Klasa A wraca. Ale jeśli liczyliście, że kolejna generacja gwiazdy w najniższej cenie będzie niskim, sportowym kompaktem, mam dla was smutną wiadomość: nic z tego. Jak donosi serwis Automobilwoche, nowy Mercedes Klasy A przejdzie drastyczną metamorfozę. Jörg Burzer, szef rozwoju marki, zapowiada, że nadchodzący model będzie czymś, co "obecnie w tej formie nie istnieje". W praktyce oznacza to, że Mercedes chce połączyć ogień z wodą. Nowa Klasa A ma być miksem kompaktowego minivana z crossoverem. Wyobraźcie sobie przestronność Klasy B (która na szczęście znika z rynku) ubraną w modne, terenowe szaty SUV-a. To sprytny ruch, bo choć urokliwe i urzekające pod kątem osiągów są klasyczne hatchbacki, to w Europie niestety tracą na popularności, a każdy chce dziś siedzieć wyżej. Praktyczność przede wszystkim Dlaczego Mercedes zdecydował się na taki krok? Odpowiedź jest prosta: pieniądze i pragmatyzm. Producent zauważył, że klienci potrzebują praktycznego auta klasy premium, które nie kosztuje tyle, co w pełni wypasiony model GLC. Nowy Mercedes Klasy A 2028 ma przejąć rolę dwóch modeli naraz. Z jednej strony zastąpi dotychczasowego hatchbacka, a z drugiej wypełni lukę po Klasie B. Dzięki wyższej linii dachu i nowej konstrukcji auto ma oferować rekordową ilość miejsca w środku przy zachowaniu stosunkowo niewielkich wymiarów zewnętrznych. Co ciekawe, mimo pudełkowatego rodowodu, styliści obiecują, że będzie to pojazd "bardzo atrakcyjny wizualnie". Co wiemy o Mercedesie Klasy A 2028? Auto powstanie na nowej architekturze Mercedes Modular Architecture, czyli platformie MMA. Pod jego maskę trafią zarówno silniki spalinowe (hybrydy), jak i napęd w pełni elektryczny. Niestety zła wiadomość dla fanów klasycznych tatusiowozów: Klasa A Sedan nie doczeka się następcy. Tę rolę w całości przejmie bardziej luksusowy i droższy model CLA Shooting Brake. Premiera nowej Klasy A spodziewana jest pod koniec 2027 roku, a do salonów auto wjedzie w 2028 roku. Produkcja najprawdopodobniej przeniesie się z Niemiec na Węgry, do zakładu w Kecskemét. Jeśli chodzi o pozycjonowanie, Mercedes musi uważać. Nowy model ma być nową, nową wejściówką do świata marki, więc cena nowej Klasy A powinna pozostać poniżej modelu CLA i GLA. To kluczowe, by przyciągnąć młodszych klientów, którzy marzą o gwieździe na masce, ale potrzebują auta do realnego życia, czasami z wózkiem w bagażniku i łatwym wsiadaniem. Rywale nie śpią, Audi już pracuje nad elektrycznym następcą modelu A2, o czym pisałem ostatnio. Wygląda na to, że era wysokich hatchbacków wraca w wielkim stylu, a my musimy przestać marzyć o niskich, sportowych sylwetkach w tym segmencie. Na szczęście są marki poza premium, które z nich nie rezygnują, prawda, Volkswagenie GTI?

Będzie podatek kościelny? Polacy mają zapłacić nawet 8 proc. Jest ruch Senatu

Będzie podatek kościelny? Polacy mają zapłacić nawet 8 proc. Jest ruch Senatu

20 stycznia 2026 r. senacka Komisja Petycji zdecydowała o wystąpieniu do Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o opinię w sprawie wprowadzenia w Polsce nowego podatku kościelnego. Chodzi o obywatelską petycję z 9 czerwca 2025 r. (nr P11-89/25), w której jej autor postuluje daninę na wzór niemieckiego Kirchensteuer – 8 proc. podatku dochodowego pobieranego od wynagrodzeń z umowy o pracę, umowy zlecenia i umowy o dzieło, a następnie przekazywanego – przez urząd skarbowy – na konto zadeklarowanego Kościoła lub związku wyznaniowego. Czy Polacy będą musieli płacić na kościół? Jak uniknąć podatku?